Rozdział 4
`-...która zauroczyła sie w ......- No w kim sie taka ślicznotka zauroczyła ? - zapytał Harry
- Nie nie ważne po prostu wymsneło mi się - odpowiedziałam
- A no dobra jeżeli nie chcesz powiedzieć to nie mów . A który z nas najbardziej ci się podoba ? -zapytał.
- Nie powiem ! - odpowiedziałam .
A co miałam mu odpowiedzieć , że on mi się najbardziej podoba co to to to nie.
- która godzina ? - zapytałam się go , bo zapanowała nie zręczna cisza .
-....jest 9.15 , a co się stało ? -odpowiedział pytaniem.
- Co ? 9.15 , przeciesz ja miałam na 8.30 do szkoły - powiedziałam lekko się unosząc w głosie.
- spokojnie nic się nie stało -uspokajał mnie .
- Jak to nic co ja mam powiedzedzić rodziom co ? Jak mnie zobaczą teraz w domu to mnie zastrzelą - odpowiedziałam znowu sie unoszac . Chłopak tylko się zaśmiał .
- spokojnie pojedziemy do mnie , a i dziś zrobisz sobie małe wagary ok ? -spytał mnie.
''Ja i wagary to nie możliwe'' -pomyślałam sobie ,a może on sobie ze mnie jaja robi ? Nie ten człowieczek mówił serio .
- choć idziemy pojedziemy moim samochodem-powiedział.
Podszedł do samochodu i otworzył dzwi jak prawdziwy dzeltelmen.
-dziekuje -powiedziałam i wsiadłam do małego czrnego BMW .
- jedziemy ? -spytał
- no jasne , tylko odrazu mówie to moje pierwsze wagary w życiu , no może nie pierwsze , ale nigdy nie zrywałam sie z całego dnia , tylko z pojedynczych lekcji.-powiedziałam ,a on zaczoł sie ze mnie smiać.
-ej to nie jest smieszne . To jest prawda ! - powiedziałam
-tak tak ale ja gdy byłem w szkole dosyc często chodziłem na wagary.
-dobra dobra koniec tematu ok. -powiedziałm mu , a on odpalił samochud i zaczoł jechać.
Po 15minutach byliśmy pod całkiem dużą willą z basenem. Wysiedliśmy z auta i ruszylismy w strone domu . Chłopak wyjoł kluczyki i zaczoł otwierac dzwi.
- tylko uważaj , bo chłopaki mogą się na ciebie rzucić , przytulac i całować w policzki - powiedział i szeroko sie usmiechmoł.
-Zapraszam do naszego ( chłopców z 1D ) królestwa - powiedział
- Cześć Harry - usłyszałam dochodzące głosy.
- O przyprowadziłeś kolezanke - powiedział wysoki brunet. A zaraz po nim zobaczyłam jeszcze 3-chłopaków.
-Gdzie ta koleżanka Hazzy - powiedzieli razem.
- yhym -powiedział Harry widząc chłopaków.
-to jest Su a to jest Liam , Louis , Zayn i nasz głodomorek Niall -powiedział pokazując na każdego po kolei. Popatszyłam na nich , a oni na mnie.
-Cześć -powiedziałam przerywając cisze.
Nagle rzucił się na mnie Louis .
-robimy kanapke-krzyknoł i położuł się na mnie , a za nim reszta.
tylko harry stał i się z nas śmiał.
- Ej , a Harry to co ? - powiedziałam oburzona.
Po chwili udało mi się zauważyć , że Zayn łapie loczka i kładzie na nas.
Po czym sam się na nas położył , loczek tyko powiedział krótkie auu.
Po chwili wpadłam na plan.
- Auu !!! Moja ręka !!! Boli bardzo ..........
Przepraszam za nie dodawanie rozdziału ale już jest 5 rodział w drodze jeszcze raz wielkie SORRY . A szczegulnie dla Kingi przepraszam.
Prosze o komętarze